środa, 28 grudnia 2011

Nie wolno naśmiewać się z dziwolągów

Nie wolno naśmiewać się z dziwolągów




Wiedzieliście, że lemury żyją nie tylko na odległym Madagaskarze? U nas też są i to całkiem blisko, bo w Krakowie. I nie mam na myśli tych z zoo... Dzisiaj zapraszam Was do wizyty w stadzie lemurów, a raczej stadku, bo jest ich aż zaledwie 6 sztuk. Każdy z nich niepowtarzalny, nie znajdziecie tu dwóch identycznych osobników. Chyba nie muszę dodawać kto zamówił te pasiaste zwierzaczki... Oczywiście Mcdulka :)

piątek, 23 grudnia 2011

Na ten magiczny czas

Na ten magiczny czas


Na
zbliżające się
Święta wszystkim
moim klientom i klientkom, 
wiernym komentatorom i odwiedzającym,
a także tym, którzy podpatrują moje poczynania z ukrycia 
 pragnę złożyć serdeczne życzenia wielu radosnych chwil spędzonych z bliskimi. 
A w nadchodzącym Nowym Roku niech rzeczywistość przerośnie marzenia!


wtorek, 20 grudnia 2011

W australijskich klimatach

W australijskich klimatach


czyli najkrócej ujmując - szaleństwa Mcdulki. Ta dziewczyna to ma pomysły! No mówię Wam, jak dostałam maila z zamówieniem to się za głowę chwyciłam. Mcdulka chciała zrobić prezent dla siostry pod choinkę, ale nie aniołki, nie łódki, nawet nie żabiusze, tylko motyw kangura! 

sobota, 17 grudnia 2011

Anielska przyjaźń


Anielska przyjaźń


Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas,
kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.

                                                                                                     Antoine de Saint-Exupéry

wtorek, 13 grudnia 2011

My się zimy nie boimy!

My się zimy nie boimy!


Kłóciła się czapka z szalikiem
które z nich jest ważniejsze
lepiej ochroni ogrzeje
i może być przydatniejsze


Słuszności w tej to sprawie
rozstrzygnąć tu nie ma komu
ponieważ ich właścicielka
akurat wyszła z domu

niedziela, 11 grudnia 2011

Sezon narciarski rozpoczęty!

Sezon narciarski rozpoczęty!


Czekałam, czekałam i się nie doczekałam na śnieg; ani ja ani stadko moich reniferów... Spragnieni białego szaleństwa założyli już narty, otulili szyje szalikami przed chłodem. Już nawet kijki trzymają w racicach. I nic. Jak nie było śniegu, tak nie ma... Chyba trzeba będzie w góry pojechać. Tam podobno troszkę napadało. Ale może jeszcze poczekamy chwilkę w gotowości.... Póki co poznajcie tą zabawną gromadkę bliżej. Zapraszam!

piątek, 9 grudnia 2011

Czekając na śnieg w Kamieniu

Czekając na śnieg w Kamieniu


Czekając na śnieg, myję ręce jesiennym deszczem
nie grzebieniem, lecz wiatrem rozwiane włosy czeszę,
zbieram liście i brązowe kasztany,
by nie było im zimno się śpieszę.

Świat w szarości swej taki senny
tak leniwie tykają zegary
wrony kraczą, taki wolny dnia bieg
patrzę w okno, znów pada deszcz nie śnieg.

                                                                       źródło: http://bpgoldaplap.blogspot.com

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Tyle jest spraw arcyważnych...

Tyle jest spraw arcyważnych...


o których musimy przecież pamiętać... Ja proponuję zapisywać na karteczkach zawieszonych na takiej "serdecznej" tablicy. Czerwone akcenty w sam raz na jesienną słotę, którą nas dzisiaj pogoda uraczyła. Czerwień to w końcu najgorętsza ze wszystkich barw.

piątek, 2 grudnia 2011

Mój mały Titanic

Mój mały Titanic


  Tytułem wstępu proponuję zapoznać się z tym postem słuchając utworu poniżej. A więc klik i płyniemy dalej...